„Nie znał tego głosu. To dobrze albo źle; zależy. Jeśli dobrze, to po co się martwić A po co się martwić, jeśli źle
Wrzucił zegarek do bocznej kieszeni i otworzył drzwi.
— Mam nadzieję, że nie przeszkadzam — powiedział krępy facet, który stał za progiem.
— Proszę wejść. — Deerning zostawił drzwi otwarte i odwrócił się plecami. — Niech pan siada. — Zaśmiał się niepewnym chichotem zastępcy zastępcy. — Mam nadzieję, że pan coś sprzedaje. Nic nie kupię, ale miło mieć z kim porozmawiać.
Usłyszał, jak drzwi się dokładnie zamykają. Krępy facet nie usiadł ani się nic roześmiał. Deemingowi nie spodobała się ta cisza, więc się odwrócił, czego tamten wyraźnie oczekiwał.
— Ma pan z kim porozmawiać — powiedział cicho. — Z Richardem E. Rockhardem.
— Wspaniale — odparł Deerning. — A któż to taki ten Richard E. Rockhard
— Nie słyszał pan... hm, Właściwie to nic dziwnego. O grubych rybach wiedzą wszyscy. Ale jak ktoś ma już takich ważniaków na posyłki, to wiadomo o nim nie więcej niż o jakimś młodszym referencie, panie Deerning... Słyszał pan o firmie handlowej Antares Albo o Liniach Lunarnych i Zewnętrznych Albo o Kopalniach Galaktycznych
— To znaczy, ten Rockhard to...
— Nie tylko to, panie Deerning. Nie tylko.“(13)
Gadżety darmowe |przynęty |łyżwy hokejowe