aloevera |Agroturystyka Beskidy |dekoracje świetlne
fajne.wydarzeniadlaludzi.com

„Panna dEspard zabiera się natychmiast do uporządkowania, zajmuje to jej kilka minut tylko, ona ma głowę nie od parady i zręczna jest do wszystkiego. Poczem zbliża się do samobójcy i mówi cicho i prosząco — Czy nie chciałby mi pan na chwilkę użyczyć swej gazety — Szatandziewczyna, tak była nielubiana przez panie, lecz miała inną przewagę podobała się panom. Otóż stoi pełna słodyczy, przystępuje bliziutko do samobójcy, owiewa go swym oddechem. — Ale może jej pan jeszcze nie przeczytał — mówi.
— Nie, — odpowiada samobójca i podaje gazetę, — ja jej też wcale nie czytam. Nie umiem jej czytać.
Ale rektor poczyna teraz wylewać swój gniew, — aczkolwiek już otrzymał gazetę — Nie umie jej pan czytać To czemuś pan przetrzymywał gazetę tak długo Nie pojmuję tego.
Samobójca odparł — Gdybym powiedział, że ile widzę i z tego powodu nie mogłem jej czytać, byłoby to nieprawdą. Ja widzę dobrze, ale mój towarzysz Antoni Moss widzi, niestety, źle.
— No, to co z tego — pyta rektor skonfudowany.
— Nie, nic więcej. Dostał wysypki na twarzy i to poczęło osłabiać jego wzrok.
Rektor dał mu pokój. Patrzył chwilę pytająco na pannę dEspard. Ta rzekła — On z pewnością zna język angielski!
—Nie, nie znam! — zadecydował samobójca. Rektor i panna dEspard poczynają czytać. Ale“(16)


tabletki na potencję |Doradztwo podatkowe |sukienki dla dziewczynek